Lincz na modowej „królowej internetu”

http://instagram.com/jemerced
Blogerki modowe. Jeszcze kilka lat temu nikt o nich nie słyszał. Dzisiaj traktowane są jako celebrytki, które z chęcią pozują na ściankach, chodzą na bankiety oraz siadają w pierwszych rzędach podczas pokazów mody u największych projektantów. Czysta sielanka i spełnienie marzeń o byciu sławnym.. Do tej pory.

Blogerki modowe, które nazywane są przez wielu szafiarkami wzbudzają wiele sprzecznych emocji. Dlaczego? Ich praca (blogowanie można nazwać pracą, ponieważ wiele z nich prowadzi własną działalność gospodarczą) polega głównie na robieniu zdjęć, które później wstawiają na swoje strony internetowe. Tylko nieliczne z nich dopiszą w poście kilka zdań na temat tego w co były ubrane, czym się inspirowały czy o aktualnej pogodzie za oknem. Mało tego! Coraz częściej możemy je zobaczyć w porannych programach śniadaniowych, reklamach telewizyjnych czy na otwarciu sklepów z butami. Ludzi to wkurza. Wkurza ich to, że dwudziestokilkuletnie dziewczyny zarabiają naprawdę duże pieniądze za "bywanie".



Duże pieniądze. Czyli ile? Jedna z najpopularniejszych blogerek modowych w kraju – Jessica Mercedes, niedawno kupiła dwie torebki marki Chanel o wartości około 15 tysięcy złotych każda. Zapłaciła gotówką.





Mogłoby się wydawać – życie idealne. Wywiady w gazetach, darmowe wycieczki, zaproszenia na największe imprezy. Jednak show biznes nigdy nie był i nie będzie sielankowy. Każdy ruch czy wypowiedź osoby publicznej jest bacznie obserwowana i znalezione wpadki od razu rozchodzą się po całym celebryckim świecie. Przekonała się o tym wyżej wspomniana Jessica Mercedes, która w ostatnich dniach jest na językach wszystkich.

Jednak zacznijmy od początku. Cała afera związana z osobą Jessiki rozpoczęła się kilka miesięcy temu, kiedy pojawiły się spekulacje, że owa blogerka mogła pomóc sobie w karierze kupując tzw. lajki na Instagramie.



Teraz zrobiło się nieco poważniej. A wszystko za sprawą wywiadu udzielonego dla stacji VIVA Polska, w którym Jessica „oceniała polski show biznes”. Blogerka znana jest z tego, że nie trzyma języka za zębami i wprost mówi o czym myśli. Co takiego powiedziała tym razem?

– Większość tych polskich celebrytów nie ma fanpage’a albo nie ma Instagrama, albo go dopiero założyli i mają 500 obserwatorów, co jest mega kichą, bo ja mam 120 tysięcy. Ale naprawdę! Ale są cały czas na okładkach "Party" albo "Flesza", a ja nigdy nie byłam w życiu na okładce. (…) I się okazuje, że jakaś pani prowadzi jakiś program i cały czas jest na okładkach gazet, ale jakby zrobiła spotkanie fanami, to nikt by nie przyszedł, a jak dodaje zdjęcia na fejsa, to dostaje dwa lajki. Czuję, że za 10 lat wszyscy znikną, którzy są po znajomości w mediach, i mają swoje posady dzięki temu, że ktoś tam był ojcem, a ktoś tam kogoś wcisnął. I ja na przykład strasznie się z tego cieszę, że ja wszystko zawdzięczam sobie. Mnie się nie łączy z nikim, tylko ja to zrobiłam, i koniec!

Lawina krytyki ruszyła. Przez wielu została nazwana arogancką, niedojrzałą osobą oraz że tak naprawdę niewiele wnosi do polskiej mody. Bloger Tobiasz Kujawa, na swojej stronie internetowej napisał list otwarty do Jessiki, w którym zarzuca jej między innymi „kult Instagrama”, rozumienie mody jako coś bardzo błahego czy odbieranie każdej krytyki jako przejaw zazdrości.

– Naucz się szanować swojego fana i innych ludzi. Słowami i postawą. Zastanów się nad odpowiedzialnością. Pomyśl, czy każdy wywiad jest Ci potrzebny? Czy ciągłe zamieszanie w mediach naprawdę Ci służy? Czy nie warto czasami odmówić? Zostawić trochę tajemnicy? Poświęcić więcej czasu na samorozwój? Odrobinę zluzować, zejść z tronu popularnej blogerki na ziemię i odetchnąć odrobinę – pisze na www.freestylevoguing.com. Piszesz o spełnianiu marzeń. Ze swoich dziesiątek tysięcy fanów stworzyłaś narzędzie do spełniania marzeń. Ludzką trampolinę. A teraz sama stałaś się narzędziem w rękach mediów, które manipulują Twoimi wypowiedziami i producentów, na których wrażenie robi jedynie Twój zasięg. Zasięg zbudowany na scenariuszu, który dla wielu Twoich fanek jest współczesną bajką. Umiejętność stworzenia czegoś od zera, od podstaw, wyjęta z kontekstu jakości, traci całą swoją wartość. Owszem, można zbudować cały świat z zapałek. Pytanie tylko ile taki świat postoi, zanim się rozpadnie? *

Sama zainteresowana uważa, że jej wypowiedzi są wyrywane z kontekstu i błędnie interpretowane – Redaktorzy, przestańcie proszę wszystko negatywnie interpretować i wyrywać moje wypowiedzi z kontekstu!!! Przestańcie złośliwie montować materiały! Nie, nie mam "wszystkiego na całym świecie za darmo" (odpowiadałam dziennikarce, że na pokazy modą za granicą, jak np. pokaz Mango w Barcelonie lecę za darmo i mam wszystko na miejscu zapewnione za darmo, tak jak i telewizja, dziennikarze z gazet - a tak to działa w branży od lat). Nie uważam się za "królową internetu" (co za bzdura), ani nie uważam, że artyści bez kanałów social media spadną na dno (chodziło mi o to, że szkoda, że mało artystów angażuje swoich fanów, bo o fanów trzeba dbać prowadząc fb, czy IG moim zdaniem). Mam prawdziwych, oddanych fanów, których kocham. Nie, nie jaram się swoimi "lajkami".

Całą sprawę postanowiły skomentować Dorota Wróblewska, producentka pokazów, promotor mody, kultury i sztuki oraz Karolina Korwin-Piotrowska, polska dziennikarka radiowa i telewizyjna.





Jednak im też się dostało..



Czyj i jaki będzie następny ruch?


*Cały list Tobiasza Kujawy skierowany do Jessiki Mercedes możecie przeczytać TUTAJ
Trwa ładowanie komentarzy...