O autorze
Już od dziecka wiedziałam co chcę w życiu robić – pisać. Z każdym dniem dążę do tego, aby spełnić swoje marzenie. W związku z miłością do dziennikarstwa postanowiłam założyć bloga http://www.tinycarrie.com/. Na co dzień jestem studentką filologii polskiej.

Wojna między blogerkami modowymi rozpoczęta?

www.facebook.com / www.pudelek.pl
W sieci zawrzało. Podobno jedna z czołowych blogerek modowych stara się ośmieszyć swoją koleżankę z branży i przy okazji wypromować swoją osobę. Czy to początek końca przyjaźni w polskiej blogosferze? Teraz liczy się wyłącznie sława i pieniądze?

Większość z nas kojarzy najpopularniejsze blogerki modowe w Polsce. Dla niezorientowanych są to Julia Kuczyńska, Jessica Mercedes Kirchner, Karolina Gliniecka, Tamara Gonzalez Perea, Karolina Ościk, Katarzyna Tusk oraz Katarzyna Gorol. Jednak tylko Julia, Jessica, Karolina, Katarzyna Tusk i Tamara pojawiają się w programach telewizyjnych czy na łamach gazet o modzie.



Jeden z największych serwisów plotkarskich w miarę regularnie zamieszcza informacje dotyczące naszych blogerek. Oczywiście są to zazwyczaj zgryźliwe komentarze. Jednak najbardziej „dostaje się” Charlize Mystery, czyli Karolinie Glinieckiej. Portal zarzuca jej między innymi podanie fałszywych informacji na temat swojego pochodzenia oraz szukanie sponsora, który zapłaci za jej pobyt na Nowojorskim Tygodniu Mody. Wyszukano i opublikowano również jej stare zdjęcia z niemiłym podpisem – Na pierwszy rzut oka widać, że Karolina zrobiła sobie nos. Mamy też wrażenie, że jej spojrzenie było wtedy bardziej "obecne".



Jako pierwsza głos postanowiła zabrać Alicepoint*:

Czytam Pudelka prawie codziennie i nie da się nie zauważyć jak jedne blogerki są promowane, a inne poniżane. W Polskim showbiznesie liczą się tylko kontakty. Aż dziwne, jak jedna osoba jest w stanie poustawiać sobie wszystkich dookoła. Pewnie mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale tak niestety jest. Fałsz i dążenie po trupach do celu to metody działania co poniektórych, mające na celu autopromocje kosztem mieszania innych z błotem. Co gorsze (albo może i lepsze) jest to niesamowicie przejrzyste i widoczne.

To co dziś zobaczyłam otworzyło mi oczy bardzo szeroko na zachowanie i brak zahamowań pewnych osób, dla których liczą sie tylko pieniądze, sława i jak widać również poniżanie innych osób.

Napisałam to bo po prostu miałam ochotę wyrazić swoje zdanie na ten temat.


Z tej wypowiedzi wynika, że jedna z czołowych blogerek modowych stoi za przekazywaniem negatywnych informacji na temat swojej koleżanki. Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Do rozmowy dołączyła się również Cajmel, czyli Karolina Ościk:

Zgadzam się z tym, że tego typu artykuły są konsekwencją pewnych wyborów, ale Ala podkreśliła tutaj fakt, że Pudel faworyzuje jedne, a miesza z błotem inne "blogerki-celebrytki".

Okazało się, że „ta” blogerka nie tylko donosi na swoją koleżankę, ale również ma dobre stosunki z portalem plotkarskim. Pojawia się jeszcze jedna ciekawa informacja:

Ale chodzi mi właśnie o to co napisała Karolina. Przykład: dlaczego Pudelek nie napisał nic o tym, że znana blogerka kupiła 60 tysięcy fanów na Instagramie... dowód jest niezbity. Chyba jednak ktoś ma taryfę ulgową u pana pudelka.

Czyżby była mowa ciągle o tej samej osobie? Jeśli tak, wychodzi na to, że jedna z najpopularniejszych blogerek donosi na inną, a także kupiła kilkadziesiąt tysięcy fanów na serwisie społecznościowym. Zastanówmy się o kogo może chodzić. Na samym początku wymieniłam najbardziej rozchwytywane blogerki modowe w Polsce. Z naszej listy wykreślamy samą Karolinę Gliniecką oraz Karolinę Ościk. Wyrzucamy również Julię Kuczyńską, ponieważ Charlize udostępniając post, od którego wszystko się zaczęło, oznaczyła Julię oraz inne blogerki, które (najwyraźniej) się za nią wstawiają.



Katarzyna Gorol również tutaj nie pasuje, ponieważ nie pojawia się na serwisach plotkarskich oraz w mediach. Drogą dedukcji dochodzimy do ostatnich trzech blogerek – Jessica Mercedes Kirchner, Katarzyna Tusk oraz Tamara Perea Gonzales. Ta druga ma ponad siedem tysięcy fanów na Instagramie, więc nie ma mowy o kupieniu sześćdziesięciu. To samo tyczy Tamary – dwadzieścia tysięcy. Jessica natomiast ma ponad sto tysięcy fanów. Czyżby o nią chodziło w całej tej sprawie? Czy może to kolejne plotki lub zwykłe nieporozumienie?

Sama Karolina nie chce udzielać żadnych informacji do czasu, gdy nie potwierdzi swoich przypuszczeń.


*we wszystkich cytowanych wypowiedziach została zachowana oryginalna pisownia
Trwa ładowanie komentarzy...